wtorek, 15 listopada 2016

Zabawa dla dużych chłopców

Szukamy coraz większych wrażeń. Coraz większa dawka adrenaliny potrzebna jest do stymulacji przyjemności w związku z przeżywaniem wyjątkowych, sprowokowanych sytuacji. Na niwie poszukiwań powstają coraz to nowe sporty. Ekstremalność potrzebna nam jest do życia jak powietrze i woda. Skaczemy na bandżi lub sztywnych linach z mostów nad płynącymi w głębokich kanionach rzekami. Wznosimy się balonami w rejony, gdzie dolatują tylko najsprawniejsze odrzutowce. Survival stał się ikoną popularności dla wszystkich zapatrzonych w eco-sferę. Popularne stały się szkoły przetrwania. Powstaje ich coraz więcej, co potwierdza niesłabnącą atrakcyjność ruchu. Zdobywane umiejętności hartują organizm i umysł ludzki, przygotowując go do zmierzenia się z nieznanym i niespodziewanym zagrożeniem. Bywa także pomocny podczas zwykłych rekreacyjnych wypraw na łono natury. Ile razy słychać w mediach o zaginionych turystach, którzy lekceważąc ostrzeżenia, wybierają się w góry bez właściwego przygotowania. Gdyby posiedli choć część informacji i umiejętności zdobywanych na obozach survivalowych, potrafiliby ocenić własne szanse. Być może nie popełniliby prostych błędów przed wyruszeniem na wycieczkę i podczas wspinaczki w górach. Inną formą spędzania wolnego czasu są zmagania survivalowe ze sztuką militarną w tle. Na bazie koncepcji militarnej powstają odłamy oparte o militarne zmagania na przykład ASG. W wojennej odmianie survivalu mniej jest rekreacji, a więcej stricte żołnierskiego rzemiosła. Najważniejsze jest przeżycie jednostki lub grupy i wykonanie założeń misji. Ze szkolenia survivalowego korzystają wszystkie formacje paramilitarne. Więcej o survivalu: http://przetrwajapokalipse.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz