Pierwszym objawem, gdy nadchodzi odwodnienie organizmu, zwykle jest nasilenie pragnienia. Jeśli uważnie obserwujemy swój organizm można zauważyć skąpość, zbierającego się moczu. Podczas zaspokajania tej potrzeby fizjologicznej można zaobserwować, że mocz staje się coraz ciemniejszy. Od barwy żółtej, aż do brązowej. Przy tym staje się mętny i wydziela intensywny, amoniakalny zapach. W trakcie nasilania się stanu odwodnienia rejestrujemy suchość w jamie ustnej. I w kolejności wysuszenie śluzówki nosa i podrażnienie spojówek. Choć płyny i pożywienie są odstawione, kolejnym objawem może być brak łaknienia. A mimo braku apetytu brzuch jest nienaturalnie wzdęty. W końcu nadchodzi wszechogarniająca senność, która może być przerywana momentami nagle przychodzącego i nawracającego pobudzenia. W ostatniej, najcięższej fazie jeśli chodzi o odwodnienie dochodzi do spadku ciśnienia tętniczego krwi. Szczególnie nasila się, gdy odwodniony pacjent stoi. W siadzie i leżeniu, następuje złagodzenie objawów. Przed utratą przytomności mogą wystąpić drgawki.
wtorek, 15 listopada 2016
Nasze poletko trzeba nawadniać.
Chcąc pozostać w dobrej formie podczas na przykład upalnego lata z temperaturami sięgającymi nierzadko ponad czterdziestu stopni, należy pamiętać, że nawadnianie organizmu jest podstawową formą ochrony przed przegrzaniem i odwodnieniem organizmu. Pierwszym efektem zaburzenia w nawodnieniu ustroju będzie skąpomocz. Poza tym kolor uryny na pierwszy rzut oka będzie niepokojący. Barwa moczu przy optymalnym nawodnieniu jest jasna, to znaczy jasnożółta lub prawie krystaliczna. Jeśli mocz staje się pomarańczowy i zmierza barwą w kierunku brązów, jest to sygnał do interwencji. Należy wprowadzić do organizmu znaczną ilość wody, nawodnienie organizmu jest bardzo istotne. Najlepiej wtedy dodać do wody odrobinę cukru lub rozpuścić oranżadę w proszku. Po wypiciu, z żołądka do mózgu popłynie sygnał − to nie woda, to pożywienie − organizm wdroży procedury trawienia i woda przez dłuższy czas pozostanie w naszym organizmie. Według zaleceń lekarzy powinniśmy przyjmować około półtora do dwóch litrów wody w ciągu całej doby. Oczywiście to wartość średnia i każdy człowiek posiada swój własny, indywidualny poziom nawodnienia, przy którym organizm pracuje najefektywniej. Niewielu z nas to wie, ale z wodą jak ze wszystkim, co wprowadzamy do organizmu, należy uważać. Nie można przesadzić z ilością wypijanej wody, gdyż może to być niebezpieczne dla ustroju. A nawet może okazać się śmiertelne. Przewodnienie z pewnością doprowadzi do zaburzenia elektrolitycznego w organizmie, co może zakłócić pracę organów wewnętrznych przez destabilizację komunikacji elektrycznej, za którą odpowiedzialne są jony sodu.
Zabawa dla dużych chłopców
Szukamy coraz większych wrażeń. Coraz większa dawka adrenaliny potrzebna jest do stymulacji przyjemności w związku z przeżywaniem wyjątkowych, sprowokowanych sytuacji. Na niwie poszukiwań powstają coraz to nowe sporty. Ekstremalność potrzebna nam jest do życia jak powietrze i woda. Skaczemy na bandżi lub sztywnych linach z mostów nad płynącymi w głębokich kanionach rzekami. Wznosimy się balonami w rejony, gdzie dolatują tylko najsprawniejsze odrzutowce. Survival stał się ikoną popularności dla wszystkich zapatrzonych w eco-sferę. Popularne stały się szkoły przetrwania. Powstaje ich coraz więcej, co potwierdza niesłabnącą atrakcyjność ruchu. Zdobywane umiejętności hartują organizm i umysł ludzki, przygotowując go do zmierzenia się z nieznanym i niespodziewanym zagrożeniem. Bywa także pomocny podczas zwykłych rekreacyjnych wypraw na łono natury. Ile razy słychać w mediach o zaginionych turystach, którzy lekceważąc ostrzeżenia, wybierają się w góry bez właściwego przygotowania. Gdyby posiedli choć część informacji i umiejętności zdobywanych na obozach survivalowych, potrafiliby ocenić własne szanse. Być może nie popełniliby prostych błędów przed wyruszeniem na wycieczkę i podczas wspinaczki w górach. Inną formą spędzania wolnego czasu są zmagania survivalowe ze sztuką militarną w tle. Na bazie koncepcji militarnej powstają odłamy oparte o militarne zmagania na przykład ASG. W wojennej odmianie survivalu mniej jest rekreacji, a więcej stricte żołnierskiego rzemiosła. Najważniejsze jest przeżycie jednostki lub grupy i wykonanie założeń misji. Ze szkolenia survivalowego korzystają wszystkie formacje paramilitarne.
Więcej o survivalu: http://przetrwajapokalipse.pl/
Subskrybuj:
Posty (Atom)

